Odkąd tylko dowiedziałam się, że Biblioteka Narodowa planuje
udostępnienie swoich zbiorów w Internecie, z zapałem obserwowałam rozwój
projektu. Jednak mając w pamięci zawiłe procedury jakie towarzyszyły każdej
mojej wizycie w Narodowej, do Polony podchodziłam dość sceptycznie. Kierując
się życiowym instynktem pesymistki, smęciłam, że pewnie będzie
nieciekawie, odpłatnie i na pewno nie będzie można nic pobrać. Czekało mnie
jednak miłe zaskoczenie – powstało jedyne w swoim rodzaju miejsce w sieci, w
którym przeczytamy niemal niedostępne gdzie indziej pozycje, drogocenne
rękopisy, obejrzymy niepowtarzalne zdjęcia i pocztówki. A to wszystko zupełnie za darmo. Nie ważne czy
macie ochotę na gotowanie sarmackich potraw z XVII wieku, pragniecie wybrać się w
podróż po dziewiętnastowiecznej Warszawie czy chcecie przeczytać wyjątkowe,
pierwsze tłumaczenia światowych dzieł – w Cyfrowej
Bibliotece Narodowej dosłownie każdy
znajdzie coś, co wciągnie go na długie godziny. W dzisiejszym poście wyselekcjonowałam
dla Was najciekawsze obiekty związane z modą i ubiorem. A więc zapraszam do
Polony!