Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierre Berge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierre Berge. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Yves parokrotnie

Szczerze mówiąc, nie lubię chodzić do kina na filmy, na które bardzo długo czekałam. Przez te kilka miesięcy przed premierą jestem bowiem w stanie zbudować tak ścisłą wizję tego, co powinnam, a przynajmniej chciałabym zobaczyć na ekranie, że każde odstępstwo od niej będzie dla mnie równoznaczne z rozczarowaniem. Dlatego gdybym napisała tę recenzję zaraz po obejrzeniu „Yves Saint Laurenta” w reżyserii Jalila Lesperta wypunktowałabym w niej zapewne same negatywy. Postanowiłam jednak odczekać kilka dni, dać myślom odpocząć i ułożyć się. W międzyczasie przeczytałam również wydane niedawno „Listy do Yves’a” autorstwa Bergé. Nadszedł czas na słodko-gorzkie podsumowanie.