Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Ołowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Ołowska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

Nowe szaty Warszawy

Ach ta sztuka współczesna, co ona robi z człowiekiem! Patrzysz na wełniany sweter zamknięty w muzealnej gablotce i aż chce Ci się płakać ze wzruszenia. Warto zaznaczyć, że nie jest to żadne luksusowe, kaszmirowe cacko, ale lekko zmechacony pulower z lat 80 w różnych odcieniach zieleni, z szerokimi, opadającymi w ramionach rękawami. W takich ekstrawaganckich swetrach paradowały trzydzieści lat temu nasze mamy i babcie, ruszając na podbój miasta. I to właśnie takie swetry, wyciągane potajemnie z ich szaf, jako dzieci przymierzaliśmy z zachwytem, aby kilkanaście lat później uznać je za szczyt brzydactwa i obciachu. Na wystawie Czar Warszawy w warszawskiej Zachęcie Paulina Ołowska ponownie konfrontuje nas z zapomnianą estetyką PRL-u, nie tylko tą modową. W tle jest oczywiście stolica na progu kapitalistycznej przemiany i postać kobiety, która znajduje się w centrum tego całego bałaganu.

Odrestaurowanym neonom towarzyszy wyjątkowa instalacja - sklep marki Clemens en August.

niedziela, 29 września 2013

Papierowe lapidaria Pauliny Ołowskiej

Codziennie docierają do nas dziesiątki obrazów i komunikatów, których strzępki pod koniec dnia uparcie kotłują się w naszych głowach. W pamięci zamiast konkretnego przesłania zostaje kilka scen, marnych urywków – ładna twarz modelki, kolorowa sukienka, chwytliwy slogan, który nie wiadomo czego dotyczy. Za dużo, za szybko. Język mediów staje się coraz bardziej fragmentaryczny i nachalny, a my coraz bardziej się w nim gubimy.